Blog > Komentarze do wpisu
Mamo. Tato jestem rybą!
Czwarty lipca to dzień szczególny dla Ameryki -  jest to dzień podpisania deklaracji niepodległości w 1776 roku. Podobnie jak w Polsce obchodzi się ten dzień w gronie rodzinnym w czasie długiego weekendu. W tym roku wybraliśmy się wszyscy do domu nad jeziorem. Byliśmy razem z Babcią, Dziadkiem, trzema ciociami, dwoma wujkami oraz moimi rodzicami. Dom był całkiem spory, ja z rodzicami dostaliśmy duży pokój z łazienką na poddaszu który mieliśmy tylko dla siebie.



przez te duże okna po prawej stronie tuż nad białym parasolem mogliśmy oglądać jezioro zaraz po wstaniu z łóżka ;)



mieliśmy prywatną plaże oraz kajaki, łódki, rowery wodne oraz miejsce na łowienie rybek które podpływały bardzo blisko i mama nawet próbowała złapać je w rakietę do wodnego tenisa ;)

Niedługo po przyjeździe postanowiłem, że nauczę sie pływać i będe mógł korzystać w jeziora na całego, po przebraniu się w specjalne kostiumy wskoczyliśmy do wody - moja Mama umie pływać bardzo dobrze więc to w jej rękach zrobiłem pierwsze wodne kroki :)



cała sprawa nie była zupełnie prosta, bo woda w jeziorze to nie to samo co woda w wannie, najważniejsza różnica to jej ilość w około, zupełnie niespodziewanie zamiast nura pod wodę z początku wolałem się przytulić do mamusi w ramach oswojenia się, niedługo potem jednak przełamałem strach i muszę wam powiedzieć, że całkiem jestem z siebie dumy



W mamy ramionach wszystko wydawało się zupełnie naturalne i całkiem zabawne po czasie



potem nauka machania nogami w przód i w tył i do góry i do dołu i można pływać (oczywiście najbardziej podobało mi się, że można połykać wodę z jeziora i jak tylko spróbowałem to nie mogłem przestać)



ostatecznie opanowałem wszystkie techniki do perfekcji i teraz przygotowuję się na olimpiadę!
Po pływaniu przeszliśmy nieco na brzeg ale wciąż w wodzie bawiliśmy się...



... czymś takim dziwnym co się piach nazywa, całkiem niezłe to coś, można z niego zbudować dom i bawić się foremkami, w czasie zabawy okazało się, że nie jesteśmy sami w jeziorze i z wizytą przypłynęły do nas...



... panie kaczuchy :)

po tym wszystkim musiałem się wysuszyć



moje usta zrobiły się trochę sine więc mama zawinęła mnie w ręcznik pod kolor oczu i tak siedzieliśmy przez chwilę w cieniu, potem poszedłem do pokoju pobawić się moimi zabawkami...


...przeczytać książkę i iść spać...

a wieczorem kiedy już smacznie spałem, nad jeziorem rozległ się huk i w niebo wystrzeliły kolorowe fajerwerki, bo fajerwerki to nieodłączny element celebrowania 4 lipca w stanach... mama zrobiła kilka zdjęć żebym mógł zobaczyć rano - piękne prawda?










poniedziałek, 19 lipca 2010, anamis

Polecane wpisy

  • pierwsze włosów obcięcie

    Muszę wam się przyznać, że czekałem na ten dzień cały rok, no nie zupełnie cały ale przynajmniej tę część kiedy moje włosy wpadały mi do oczu. I wczoraj w kilka

  • drapieżna mina ;)

    Oczywiście jest mi wstyd, że ostatnie zdjęcie i wpis mieliście szansę zobaczyć na boże narodzenie, no ale cóż takie jest życie. Życie Ethana od tamtego czasu zm

  • Powroty

    Czas wrócić bo przecież wiele się dzieje a my tutaj cicho siedzimy jak myszy pod miotłą. Wiele się dzieje czyli wreszcie nareszcie po roku conajmniej udało nam

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Longina, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/07/19 12:24:46
Cudowny wypoczynek. Skarbie widać, że w wodzie czujesz się jak rybka. Wracam do blogowego światka i będę do Was często zaglądać. Buziaki :)
-
Gość: Longina, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/09/10 15:02:47
Pomóżmy Kalince móc oglądać świat.
kalinajanowska.blog.onet. pl/
Proszę o rozsyłanie wiadomości i umieszczeniu apelu na swojej stronie.
-
Gość: Longina, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/11 22:56:34
Co tam kochani u Was? Bo na blogu jakoś cichutko. buziaki :)
-
bajki_dla_dzieci
2011/06/15 22:49:55
Zapraszam na bajeczki: internetdladzieci.blox.pl
-
2012/05/03 19:12:19
Oj, pozazdrościwszy! :)
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
Lilypie