poniedziałek, 29 czerwca 2009
pierwszy tydzień 23.06.2009 - 29.06.2009
Już prawie tydzień od kiedy Ethan się urodził więc też i czas na pierwsze podsumowanie tego co się wydarzyło:

Karmienie:

Na początku karmilismy piersią ale z bolesnymi skutkami dla sutków mamy więc w wyniku kilku mleczarkich konsultacji przerzuciliśmy się na mleko mamy ale z butelki w wyniku pompowan jak na prawdziwą mleczną fabrykę przystało żeśmy się z czasem zmechanizowali. Oczywiście są minusy takie jak brak „tego” szczególnego czasu na ssanie przy naturalnej ciepłej piersi ale są też plusy – wiemy ile dokładnie mały zjadł, możemy wziąć zawsze melko wypompowane z nami w butelkach, przechować je w lodówce a nawet w zamrażarce, w chwili potrzeby szybko dopompować (na szczesie mleka jako takiego nie brakuje wcale), czas „szczególny” ma Mama i Tata ale tylko czasem bo tą przyjemność oddaje Mamie jednak gdy Mama właśnie zasnęła a czas na karmienie to może to spokojnie wykonać kto inny.

Spanie:

Mały śpi dobrze, w zasadzie w wyniku zastosowania metody że w ciągu dnia karmimy go co 2-3 godziny z budzeniem na karmienie to w nocy już go wcale nie karmimy i dzięki temu zdarza mu się spać dłużej

Rekord na ten tydzień4 godziny bez przerwy.

Ulubione miejsca do spania:

Numer 1: samochód, fotelik samochodowy
Numer 2: Mama brzuch
Numer 3: z rodzicami w łóżku

Wydalanie:

Cóż, wierzcie lub nie taki temat jest niezwykle ważny dla rodziców, smieszne jest to jak ważny i jak poważnie traktowany, jeden rodzic pyta drugiego zawsze co było po tym jak się już pieluchę zmieni, jaki miało kolor i czy było dużo.
Podsumowując – jest dużo, kolorowo, śmierdząco (jak ktoś wam powie, że to nie śmierdzi u niemowlaków to niech przylatuje i zmienia małemu pieluchy dla eksperymantów). Dziennie idzie sporo pieluch ale nie jestesmy w stanie określić liczby. Używamy pampers swadlers i są naprawdę fajowe, raz, ze mają taki żółty pasek co to zmienia się na zielony kiedy jest już czas na przemianę a dwa, że są naprawdę dużo delikatniejsze od tych standradowych i przyjemne dla naszego małego tyłeczka. Mały miewa gazy ale jeszcze nie kolki, ja staram się jeść to co powinnam aby jakość mleka była zadowalajaca.

Pozycjonowanie:

Ulubiona pozycja do spania nr.1: u Mamy na brzuchu zmienięty w w pozycje zaby embrionalnej czasem głowę podpiera sobie na rączkach, potrafi ak przespać wiecej niż 2 godziny w nocy.

Ulubiona pozycja do spania 2: na boczku, kładziemy jak wszyscy święci przykazują na brzuchu ale po chwili i wydobycia się ze wszelkich możliwych zawijaczy kładzie się na boku i tak go zastajemy jak już i my się budzimy.

Ulubiona pozycja do noszenia u Taty: Tata ponieważ jest bardziej pewny swych dłoni lubi nosić małego w pół powietrzu lub opiera go sobie na ręce i drugą ma wolną w celu wykonywania czynności niezbędnych. Ostatnio musiał nakarmić dwa małe szczuro psy teściowej czyli otworzyć dwa pojemniki z żarciem i wykonał tą własnie mając Ethana na rękach! BRAWO!
Ulubiona pozycja do noszenia u Mamy: tutaj brak zaskoczenia, brzuch do piersi i głowe na ramiona, nogi w pozycji żaby czyli pionujemy pozycje zasypiania na brzuchu. Zasięg działania – w wyniku płaczu efekt uspokojenia uzyskiwany jest w 0,00001 seksundy od przyłożenia ciałka do piersi.

Obserwacje, rozwój i kroki milowe:

- skupianie wzroku na obiekcie w niewielkich odległości
- podnoszenie i trzymanie podniesionej głowy
- przewracanie się na bok własnymi siłami i ustawanie w tej pozycji na czas drzemki
- reagowanie na dzwięki
- przewracanie oczami, reakcje na zmiany oświetlenia
- różnice w komunikacji pragnienia jedzenia lub pragnienia bycia czystym
- komunikacja problemów żołądkowych za pomoca mimiki twarzy
- partycypowanie w zabawach uspokajajacych (zabawa nóżkami w celu ułatwienia trawienia)
- złapanie dłonią za przeszkadzajacy smoczek, chwyt oraz odrzucenie go (kilka razy poporstu wypluwał wczesniej az się w końcu zdenerwował i wyrzucił)

Poznanie osoby (w kolejności poznawania):

Tata i Mama
Masa miłych lekrzy i pielęgniarek oraz osób ze szpitala
Babcia Dorotka przez internet na skypie
Babcia Diana
Prababcia Emilia w Polsce przez internet na skypie
Mama chrzestana Mamy Grażynka przez internet
Wujek i Ciocia ze stacji benzynowej w drodze do domu ze szpitala
Dziadek Robert
Ciocia Carrie i Wujek Robert
Znajomi rodziców - Jennifer i Wujek Dylan i ich syn Devlin
Przyjaciel Taty – Nate i jego rodzice Dana i Jim

najczęściej używane słowo w odniesieniu do Ethana:

Taki śliczny (soo cute) – niezliczona ale przekracza już setkę

ulubione:

jedzenie -
mleko Mamy
miejsce - samochód, bo tam się najlepiej śpi
ulubiona zabawka - koń który udaje żyrafę i spiewa kołysankę niepokojąco hipnotycznie ruszając głową, która czasem jest włączana w celu usypnięcia dziecka.


To by było na tyle z podsumowania, generalnie jesteśmy zdziwieni jak mało snu potrzebuje człowiek żeby funkcjonować, przerażenia bo nie wiemy jak długo to potrwa, pozytywnie nastawieni do naszego rodzicielstwa i niebywałych do niego talentów bez żadnego wcześniej przytgotowania, podekscytowani w oczekiwaniu na jeszcze ;)


a tutaj mały Ethan po kąpieli przypomina żabę i pozdrawia łapką zgromadzonych

sobota, 27 czerwca 2009
codzienności
Witam w kolejnej dobie mojego życia, właściwie to muszę wam powiedzieć, że ponaje swiat urywkami w większośc mojego czasu na zewnątrz jak na razie przespałem. Sen podobno powoduje, że rosnę i dlatego spię tak dużo, jak na razie mierzę 53 centymetry ale to się będzie zmieniać. Wiem to bo byłem wczoraj u lekarza po raz pierwszy i było całkiem fajnie, pani doktor zbadała mnie całego, i powidziała, że jestem zdrów jak ryba i że zobaczymy się w ponidziałek, żeby przekonać się czy przybieram na wadze.

Moja fabryka mleka zmieniła swoją sidzibę chyba bo mam wrażenie, że zewnętrzne budynki urosły w ciągu ostatniej doby około dwukrotnie, nie wiem jak Mama to będzie znosić na razie jest śrdnio szczęśliwa, dodatkowo nie mam z wiele radości w ciągnięciu cyca jako takiego zdecydowanie wolę jednak sam produkt docelowy jakim jestm mleko w postaci czystej wobec tego Mama odsysa dla mnie porcję której potrzebuję a ja sapokojnie zjadam sobie raz u Mamy w resto a czasem z Tatą idziemy do pubu i pijemy ;) Mama mówi, że dla niej to dużo większa wygoda i ponieważ jej anatomiczna budowa sutków nie pozwalała na bez bolsne karmienie to znajdzie sposób na to aby się ze mną związać poprzez inne wspólne zajęcia.

Wczoraj odkryłem, że Mama czasem po karmieniu i przed wieczorem wykonuje ze mną ćwiczenia i masuje mnie delikatnie co sprawia mi dużą przyjemność, dzięki temu spokojnie spałem w swoim łóżeczku cztery godziny dziś w nocy a potem zjadłem nieco i kolejne cztery więc rodzice mieli szansę się wyspać spokojnie. Ja robię kolejne postępy życiowe teraz poza podnoszeniem głowy i skupianiem wzroku potrafię tez przerzucić się na boczek w łóżeczku a raz nawet przewróciłem się na brzuch sam i podniosłem głowę, ale to tez zasługa moich rodziców którzy spędzają ze mną wiele czasu na rozwoju i masażach. Na szczęście znajdują też czas dla siebie i wczoraj wieczorem jak mnie nakarmili, wykąpali to zostawili mnie z dziadkami (gdzie większość czasu spałem) i pojechali na ryby nad ocean ale złapała ich burza więc wylądowali u znajomych i wrócili późno ale dopiero jaką się obudziłem więc w zasadzie nie zauważyłem że ich nie było. I tak to właśnie się dzieje moi mili czytelnicy, moje życie jest jak na razie zaspane ale wesołe i pełne miłości i troski więc nie mam co narzekać no nie?

piątek, 26 czerwca 2009
Dzień dobry, Hello, Guten Tag, Bonjour
Postanowiłem się przywitać w końcu już z zewnątrz. Mam całe 3 dni i wiele się już w moim życiu wydarzyło. Zacznę od tego, że w wreszcie poznałem moich rodziców całkiem osobiście pyszczek w pyszczek.
 
Mama jest całkiem sympatyczna, mówi do mnie dużo w różnych językach, uśmiecha się jak mnie widzi i jest bardzo cierpliwa nawet kiedy długo płaczę, zawsze stara się znaleźć problem z którym się borykam i najczęściej jej się to udaje więc naszą komunikację oceniam na 6. Mama dodatkowo ma jeszcze kilka zalet otóż wydaje z siebie odgłos sercowy co powoduje u mnie nagłe nawroty wspomnień brzuchowych a co w konsekwencji uspokaja mnie w mgnieniu oka, Mama nie znosi ubrań więc aplikuje mi przytulaski ciało do ciała a wówczas najlepiej mi się śpi bo na brzuszku moim i Mamy między jej piersiami jest po prostu bajecznie. Oczywiście nie zapominajmy o fabryce mleka którą osobiście bardzo polubiłem i choć początki jak wszędzie były trudne to teraz mamy całkiem niezłe relacje i zawsze kiedy potrzebuję mogę liczyć na ukojenie oraz ciepły posiłek.
Tata natomiast jest przekochany (pomijając nawet fakt, że ma dziś urodziny! Więc dzieli nas tylko 3 dni a czy to nie fajowo!!!). Tata jest zawsze kiedy go potrzebuję, przytula mnie, nosi, pomaga mamie karmić, przewija mnie w tempie ekspresowym, że czasem nawet nie wiem kiedy to zrobił, ma przekochane wielkie ręce więc czuje się z nim super bezpiecznie. Zresztą Tata zauważyłem pełni rolę obrońcy domu i daje wszystkim do zrozumienia, żeby się odczepili od Mamy kiedy na przykład ja właśnie zjadam kolację, już w szpitalu ratował nas z opresji, jest niesamowicie zorganizowany i zawsze o wszytskim pamięta a przede wszytskim widzę jak bardzo kocha moją Mamę bo dba o nią i jej samopoczucie na każdym kroku.
Jak więc widzicie pierwsze wrażenia po tych kilkudziesięciu godzinach mam całkiem niezłe.

Ja generalnie czuję się dobrze, nie miałem żadnej żółtaczki ani niczego co byłoby nie fajne, jem prawidłowo, podnoszę głowę co niewiadomo dlaczego wszystkich tak zadziwia, obserwuję świat i muszę potwierdzić słowa choćby Franka, że na zewnątrz jest dużo bardziej ciekawie niż w srodku a Mama jest tak samo przyjemna z obu stron więc nie ma za czym tęsknić. Mam całą masę sprzętów osobistych jak około 1003 pieluch, chusteczek i innych akcesoriów których jak zauważyłem używam tylko ja. Mam swoje własne łóżko i nawet lubię w nim spać, tylko czasem jak mi tęskno to proszę Mamę aby mnie wzięła na siebie bo tam jest zdecydowanie wygodniej. Generalnie nauczyłem się dość szybko, że moje akcje wywołują pewne określone reakcje  u moich rodziców i jest to bardzo fajna sprawa, na przykład kiedy płaczę to przychodzą i zawsze mogę liczyć na przytulaska, na głaskanie, sprawdzenie pieluchy, próby nakarmienia, pobujanie czyli jak sami widzicie można liczyć, że za którymś razem trafią o co dokładnie mi chodzi a to już coś, postaram się te sygnały dopracować do perfekcji to będzie nam się łatwiej żyło.

Zauważyłem, że wydalam a jest to niezwykle ciekawe, raz przychodzi mi to z łatwością i nawet szczególnie przy tym nie płaczę bo wówczas pieluchę mam zmienianą w wersji ekspresowej (mam interaktywne pieluchy więc jak zrobię siku to na pieluszce pojawia się zielona kreska z zewnątrz co daje wizualny znak moim rodzicom do zmiany – nie ma co wyższe technologie zeszły do niemowlaków). Czasem jednak nie jest tak łatwo i przyjemnie z tym wydalaniem i wówczas zdarza mi się płakać co powoduje, że dostaje masażyki i oklepywania które czasem pomagają. Czasem zdarza mi się mieć tak zwane „gazy” to takie małe kulki w środku mojego ciała co sobie wędrują w brzuchu i obijają się o siebie i o ściany moich wnętrzności co czasem jest po prostu niesamowicie dziwne i wówczas zazwyczaj daje do zrozumienia całemu światu, że mi się to mało podoba, świat przyjmuje te informację jakby bez wzruszenia…
No i tak mijają mi dni na razie na wspólnym odkrywaniu się z rodzicami którzy są zawsze dla mnie ale widzę, że są także dla siebie bo raz jak spałem to uciekli oboje niby że do sklepu ale nie było och dwie godziny, jak się obudziłem to zobaczyłem, że pieluchę zmienia mi moja Babcia Diana ale po pięciu minutach Mama już wyciągnęła po mnie ręce i wszytsko wróciło do normy. Ale to dobrze, że znajdują dla siebie czas bo w końcu nie tylko mną powinni żyć.

A teraz pozwolicie wrócę do łóżka bo jestem baaaaardzo śpiący bo sen to na razie to co Ethany lubią najbardziej.




 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
Lilypie