czwartek, 01 lipca 2010
drapieżna mina ;)
Oczywiście jest mi wstyd, że ostatnie zdjęcie i wpis mieliście szansę zobaczyć na boże narodzenie, no ale cóż takie jest życie.


Życie Ethana od tamtego czasu zmieniło się tysiąc razy, dzieci żyją w jakiejś innej czasoprzestrzeni, a przynajmniej całkiem skutecznie naginają siatkę naszej, zmieniają twarze co miesiąc, uczą się nowych rzeczy, wszystko wydaje się fascynujące każdego dnia z innego powodu. Uczą się jednej czynności i praktykują ją z każdą wielkością i konsystencją przedmiotów od jedzenia, gryzienia, dotykania, wchodzenia głową w, deptania, rzucania w i przedmiotem w powietrze lub w psa.
I w ten oto prosty w zasadzie pomysł został wykorzystany na wszystkim co mamy w domu, idąc poziomami równoległymi w górę w miarę rośnięcia. Proces rośnięcia następuję natomiast bardzo szybko i całkiem nieoczekiwanie, z nocy na noc dziecko wydaje się o stopę wyższe i czasem zastanawiasz się czy przypadkiem Twoje dziecko nie jest kosmitą... może jest...

Ethan jest tym samym niesamowitym zjawiskiem natury, całkiem już zapomniałam, że był o w moim brzuchu przez 9 miesięcy jego hibernacji. Teraz dziecię ma swój własny kształtujący się charakter i już wiem, że lubi czasem przyjść do mamy dać buziaka, przytulić się do nogi i uciec do zabawy w samotności, wiem, że lubi książki wszelakie ale najbardziej te gdzie się robi różne dźwięki - no bo mama również jest specjalistką w robieniu różnych dźwięków i wygłupiania się - czasem ale nie za dużo.

Ethan je wszystko tak jak normalni ludzie robią, nie przeszkadza mu marchewka czy groszek, nie ma problemu z ziemniakami oraz arbuzem, je wszystko nawet kurczaka (ale skoro mama będzie mieć niedługo kuraki w domku dla kuraków zastanawiam się, czy nie zacząć dawać mu wołowiny :) Ethan również robi drapieżne miny i czasem myślę, że jest małym wojownikiem i wiem, że czeka go wiele wojen w życiu o których my teraz nie myślimy ale świat się zmienia, olej cieknie do oceanu, ludzie tracą życie w katastrofach i dzieje się bardzo źle, Ethan i jemu podobni, następna generacja będzie musiała stawić czoła wielkim zmianom i rewolucji więc lepiej, żeby umieli zrobić drapieżną minę.

A to wszytsko dlatego że chciałam wam pokazać Ethana poprzez ten czas kiedy nas nie było, i muszę wam powiedzieć, że ciężko jest wybrać jedno zdjęcie miesiąca żeby udokumentować ten czas, no ale koniec z obijaniem się - do pracy Mamo!



Ethan w lutym 2010 (początku doskonalenia sztuki robienia miny)

P.S. dziś po raz pierwszy obetniemy Ethanowi włosy ;)
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
Lilypie